Wczoraj skończyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w PyeongChang. Po raz pierwszy miałem okazję oglądać olimpiadę z punktu widzenia mieszkańca kraju ją organizującego. I czym dłużej ją oglądałem, tym większy czułem niesmak. Przede wszystkim dlatego, że dzięki koreańskim netizens , globalne święto sportu przeistoczyło się w pokaz narodowego szowinizmu i nietolerancji. Kilka przykładów poniżej – część zapewne znacie z polskich mediów, ale o innych być może nie słyszeliście. Kim Bo-reum przeprasza koreańskich kibiców po zdobyciu srebrnego medalu. Źródło W zeszłą środę, przed samym końcem konferencji prasowej po finałach wyścigów drużynowych na dochodzenie, holenderski łyżwiarz szybki Jan Blokhuijsen rzucił od niechcenia „Proszę, traktujcie lepiej psy w tym kraju!” Rzecz jasna, chodziło mu o niechlubny proceder konsumpcji psiego mięsa , wciąż praktykowany przez część Koreańczyków. Przed igrzyskami koreańskie władze robiły wszystko, by ten niewygodny temat wyciszyć, m.in. płacąc w...