Jeśli wydaje się Wam, że listopadowe trzęsienie ziemi w Pohang można już uznać za zamierzchłą historię, to jesteście w grubym błędzie. Od tego czasu mieliśmy łącznie ponad 80 wstrząsów wtórnych; jednak ich magnituda rzadko przekraczała 2.5, co w praktyce oznacza, że jeśli nie byliśmy w mieszkaniu, to niemal wcale ich nie odczuwaliśmy. Dzisiejszy wstrząs wtórny był najsilniejszy od 15 listopada zeszłego roku W międzyczasie władze Pohang zdążyły wypłacić nam dwie transze pomocy finansowej, a firma deweloperska która wybudowała nasze osiedle, w ramach rękojmi naprawiła wszystkie uszkodzenia elewacji budynków oraz ścian w częściach wspólnych. Remont miał miejsce podczas naszego pobytu w Australii i kiedy tydzień temu wróciliśmy do Pohang nasz budynek wyglądał niemal jak nowy. Tyle tylko, że nasz powrót do Korei zbiegł się ze wzrostem częstotliwości występowania wstrząsów wtórnych. Wprawdzie były one słabe, ale znowu zaczęły pojawiać się niemal codziennie. Nikt jednak specjalnie...